Punkt widzenia
Co tam, za horyzontem?
Myślę, że nie bez powodu Bóg-Stwórca zakrył przed człowiekiem przyszłość, bo któż z nas potrafiłby zaakceptować swój los, gdyby z góry wiedział, co go czeka? Łaskawa niewiedza pozwala nam z dnia na dzień przetrwać.
Wanda Półtawska. Samo życie., s.83
Zainteresowanie przyszłością jest naturalną cechą tak pojedyńczego człowieka, jak również całej ludzkości. Bowiem chcemy, jak się mówi, pościelić słomy tam, gdzie nam się trafi potknąć i upaść.
Tym bardziej, że periodyczne padanie jest naszą wyjątkową specjalizacją. Zwłaszcza jeżeli chodzi o Ukrainę, o jej nie zawsze czcigodnych obywateli.
Mówię o autentycznych mieszkańcach unikalnego terytorium, na którym w ciągu ostatnich dwudziestu lat obserwujemy przeważnie leniwą «walkę» o wydostanie się świeżo-ledwo niezależnego ukraińskiego kurczątka z komunistycznej skorupy rosyjskiej orientacji.
Z tym, że «kurczęcy» poziom jnteligencji oraz moralności wielu obywateli tytułowych, przy braku uświadomienia własnej tożsamości narodowej, nie gwarantuje pisklęciu rozłamania skorupy, która stale jest wzmacniana i dobudowywana przez rosyjskoorientowanych obywateli tego samego terytorium.
Tego terytorium, gdzie naród tytułowy w ciągu ponad 350 lat do roku 1991 nie miał własnego państwa, a teraz ten naród znowu naraża się na ryzyko stracić i te możliwości, które, jak ślepa kura ziarno, otrzymał w roku 1991.
Wahadło historyczne
Dzisiejsza sytuacja po wyborach prezydenckich jest tak absurdalna i niebezpieczna w swoich możliwych katastrofalnych następstwach w najbliższej perspektywie, że ma ona wielkie znaczenie nie tylko dla Ukrainy, ale dla geopolitycznej i gospodarczej przyszłości całej Europy i świata.
Czego mamy oczekiwać od tej Ukrainy w drugim dziesiątleciu trzeciego tysiąclecia? Pytanie jest całkiem uzasadnione, ponieważ dotyczy nie tylko każdej osoby i rodziny, ale całych narodów.
Nie będę wchodził w dyskusję z politologami, a tym bardziej – z mistrzami od astrologii, których dzisiaj ukazało się jak grzybków po ciepłym jesiennym deszczu. Niech sobie erudują przed mikrofonami dla własnego zadowolenia.
Proponuję natomiast popatrzeć na problem przeszłości statystycznie, uwzględniając pewne tendencje na tle arytmetyki historycznej, która między innymi potwierdza tę prawdę, że korzenie wszystkich zjawisk i wydarzeń przyszłych znajdują się w przeszłości.
Otóż dla wyznaczenia końca epoki zła i absurdalności, cofnijmy się w jej początek, do źródeł.
Przypomnijmy, że wprowadzenie doktryny komunistycznej w organizację życia wielu narodów doprowadziło do deformacji normalnego rozwoju całej ludzkości.
Ale nas na razie interesuje aktualne pytanie: Kiedy już ta przeklęta epoka komunistyczna, epoka bezbożności, kłamstwa, zła i bezgranicznego okrucieństwa nareszcie się skończy?
Odpowiedź na to pytanie może dać wahadło wiekowego zegara, co z amplitudą w 7 lat, regularnie, co 14 lat zmienia kierunek ruchu, a więc i znaczenie społeczno-politycznych zmian w przestrzeni czasu.
Jeżeli bowiem jest początek komunistyczny, musi być komunistyczny koniec,
Otóż, jak pamiętamy z podręczników, opublikowany w 1847 roku «Manifest komunistyczny» ogłosił, że «widmo komunizmu wędruje po Europie», a więc polityczne pojednanie proletariuszy wszystkich krajów, to znazcy tych, kto był nikim pomoże im stać wszystkim.
Sakramentalne pojęcie Komunia Święta było deformowano, zniekształcono i w diabelski sposób pzysposobione dla kłamliwego wykorzystania w środowisku tych, kto akurat był nikim.
Od takiej bzdury wahadło poruszyło się w lewą stronę od jego pozycji zerowej, odliczając czas negatywnych wydarzeń.
Najwiarygodniej z ogłoszonego proroctwa pozostałyby tylko nici, ale, po pięciu latach, ideolog komunizmu K. Marks dolewa oliwy do ognia: «Walka klasy robotniczej ma się doprowadzic do dyktatury proleteriatu!» (1852 rok).
Stąd amplituda wahadła w strefie nagatywnej zwiększyła się jeszcze na dwa lata i osiągnęła swego maksymum w 1854 roku, potknąwszy się o Wojnę Krymską (1853-1856), rozpoczętą przez Rosję z zamiarem zagarnięcia Bosforu i Dardaneł, żeby kontrolować wyjście do Morza Środziemnego.
Wojna została przegrana przez Rosję. Zwycięstwo zjednoczonych sił Turcji, Francji i Wielkiej Brytanii (ot skąd idzie początek NATO!) nieco zmieniło przekonania elit kierujących i wahadło aktywnie ruszyło się w prawą stronę zmian pozytywnych.
Na tron rosyjski przyszedł car Aleksandr II, który zapoczątkował pewne reformy, w tym zniesienie pańszczyzny (1861 rok) i nadanie chlopom w Rosji prawie takich praw jak w Królestwie Polskim.
Dalsze odchylenie wahadła w prawą (pozytywną) stronę towarzyszy aktywizacji ruchów narodowo-wyzwoleńczych, wśród których najznaczniejszym było antyrosyjskie styczniowe powstanie (1863-1864), a w punkcie pozytywnego maksymum (1868) zostaje utworzone nowe państwo Austriacko-Węgerskie z bardzo liberalnymi prawami.
Znowu wahadło rozpoczyna ruch w lewą stronę do ideałów komunistycznych i wkrótce przychodzi na świat przyszły wódz komunistów świata W. Lenin (1870), któremu przeznaczono stworzyć imperium bolszewicki, zostawiając po sobie obozy koncentrzcyjne, system strachu i okrutnych zbrodni.
Idąc w lewo, wahadło dosięga swego szczytu w 1882 roku faktem utworzenia w Warszawie pierwszej w Europie partii marksystowskiej (faktycznie komunistycznej) – «Proletariat» z Ludwikiem Waryńskim na czele. Po roku partia była likwidowana przez policję rosyjską, a jej członków represjonowano.
Mimo tego, wahadło idzie w lewo i odbywa się aktywizacja ruchów liberalno-demokratycznych, wśród których dominuje ruch robotniczy, podsycany przez radykalnie nastawionych socjalistów (komunistów).
Wtedy papież Leon XIII, 15 maja 1891 roku publikuje «Rerum nowarum» – Encyklikę o kwestii robotniczej, w której stanowczo uprzedza o negatywnych skutkach realizacji doktryny komunistycznej:
«Socjaliści, wznieciwszy zazdrość (ubogich do bogatych) mniemają, że dla usunięcia przepaści między nimi znieść trzeba prywatną własność..».
I potem, po pewnej analizie, w tym również uwzględniając prawo na ziemię, Papież wywnioskuje:
«Zmiana zatem posiadania z prywatnego na wspólne, do której dążą socjaliści (komuniści) pogorszyłaby warunki życia wszystkich pracowników, (,,,) ponieważ odebrałaby im swobodę używania płacy na cele dowolne, a tym samym także nadzieję i możność pomnożenia majątku rodzinnego i polepszenia losu».
Otóż po lokalnym pozytywnym maksymum (prawa strefa) w dość spokojnym 1896 roku, wahadło dość szybko mija punkt zerowy w 1903 roku, w którym zostaje utworzona paria bolszewików Rosji dla realizacji złoczynnej idei «dyktatury proletariatu».
Dalej, jak i ma być w lewej strefie ruchu wahadła, odbywa się Wojna rosyjsko-japońska (1905), a przez reformy Stołypina następuje masowe przesiedlenie chłopów na Syberię (1910 rok – maksymalna pozycja wahadła w lewej negatywnej strefie).
Potencja nagromadzonego negatywu wybucha w lewej strefie pod czas ruchu wahadła w prawo: zaczyna się Pierwsza Wojna Światowa (1914), a dalej – w nabranym tempie – odbywa się pod komunistycznymi hasłami tak zwana Rewolucja Październikowa, tzn. przewrót bolszewicki (1917 rok).
To się odbywa w środkowej pozycji wahadła, a otóż odzwierciedla typowo komunistyczne kłamliwe (harmonijne!) połączenie negatywu i pozytywu: z jednej strony – deklaracje o demokracji, sprawiedliwości, swobodzie i braterstwie, zaś z drugiej – bezprawie i okrutne komunistyczne represje.
W pierwszym roku po rewolucji Polska wywiązuje się ze strefy kłamstwa i odnawia swoją niepodległość (1918). Podobną możliwość otrzymuje również Ukraina.
Ale zło pragnie się zrewańżować i w ciągu 1919-1920 lat bolszewicka Rosja podejmuje próbę okupacji obu krajów. Ukraina się poddaje, natomiast Polska zwycięży bolszewików w słynnej bitwie pod Warszawą.
W punkcie szczytowym pozytywu (1924) wojna domowa na terenach Ukrainy zostaje formalnie zakończona licznymi represjami bolszewickimi i utworzeniem Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej.
Odtąd, pod czas ruchu wahadła w lewo, zwiększa się zasięg i okrucieństwo komunistycznej władzy na Ukrainie, represje komunistyczne są rozkręcane na niebywałą dotąd skalę, nabywając cech genocydu, skierowanego przeciw narodu ukraińskiemu: «rozkurkulennia» i kolektywizacja» (1931), gołodomor (1932-1933), stalinowskie «czystki» (1937-1938).
W tym samym «lewym» czasie w ZSRR zostaje doprowadzony do doskonałości system GUŁAGu, a na czele Niemczech staje A. Hitler. Dwa mocarstwa faszystowskie zostają pojednani wspólnym interesem i, w prawie szczytowej pozycji negatywnej wahadła, razem uczyniają agresję na Polskę, okupując ją w 1939 roku.
Geopolityczny apetyt komunistycznych złoczyńców na okupację i zagarnięcie terenów innych państw na tym się nie zaspokaja i w zimie 1940 roku Moskwa zaczyna wojnę przeciwko suwerennej Finlandii...
Jak widzimy, przebieg wydarzeń historycznych w ciągu trzech kolejnych czternastoletnich cyklów 1924-1938, 1938-1952, 1952-1966 jest dość typowy dla zrozumienia prawidłowości «wahadłowych».
Między innymi, dwie części lewej amplitudy 1931-1938 і 1938-1945 jasno odzwierciedlają czas rozwoju i panowania stalinowsko-hitlerowskiego zła w Europie.
Natomiast pewne tendencje pod czas przebywania wahadła w prawej części amplitudy (1945-1952 oraz 1953-1959) w strefie wydarzeń potencyjnie pozytywnych (z uwzględnieniem pewnej inercji w dalszej realizacji komunistycznej doktryny, a stąd i represje NKWD), wskazują na stopniowe dojrzewanie społeczeństw i ich elit na drodze przeciwstawienia się komunistycznemu kłamstwu.
Zmiany na lepsze wyraźnie wskazuje wahadło w jego pozytywnym szczycie na przełomie lat 1952-1953 , zwłaszcza po śmierci «wodza ludów» Stalina.
Zresztą, to «ocieplenie» nie trwało zbyt długo, ponieważ 1959–1973 lata (wahadło – w lewej strefie) zaznaczyły się kolejną falą zaostrzenia się sytuacji (rozkręcanie «zimnej wojny», represje przeciw decydentów, aresztowania i niesprawiedliwe oskarżenia osób występujących o prawa demokratyczne).
Konsekwencją ruchu wahadła historycznego w latach 1966–1980 stało doprowadzenie do absurdalności «rozwiniętego socjalizmu» a la Breżniew, co 1980 roku w punkcie pozytywnego maksymum, doprowadziło do wybuchowego powstania narodowego z «Solidarnością» na czele.
Ten wybuch narodowej demokracji zapoczątkował likwidację kłamliwego komuno-socjalizmu w całej Europie. W 1985 roku Gorbaczow ogłasza kurs na «przebudowę i głasność» (faktycznie wyznając dotychczasową niedemokratyczność systemu komunistycznego).
Dalej, według pozytywnej inercji wahadła, zostaje likwidowany stan wojenny w Polsce i, po «okrągłym stole», do władzy przychodzą patriotyczni, antykomunistycznie nastawieni demokraci na czele z Wałęsą (1989 rok).
W tym samym roku zostaje zrujnowany berliński mur, który w bardzo komunistyczny sposób, w ciągu dziesiątków lat, oddzielał Europę demokratyczną od «obozu socjalistycznego», w którym Polska była nazywana «najweselszym barakiem».
|